Sierpień i wrzesień to czas, kiedy portfele rodziców przechodzą prawdziwą próbę wytrzymałości. Sklepy kuszą kolorowymi wystawami, a listy z wyprawkami przynoszone ze szkół potrafią przyprawić o zawrót głowy. Zastanawiasz się, ile to wszystko faktycznie kosztuje i czy da się przeżyć wrzesień bez brania pożyczki? Sprawdźmy twarde liczby i sprawdzone sposoby na realne oszczędności.
Ile średnio wydajemy na szkolne zakupy?
Z danych wynika, że realny koszt wyprawki szkolnej wynosi średnio od 500 do 800 zł na jedno dziecko. Oczywiście wiele zależy od wieku ucznia. W klasach 1-3 koszty wynoszą zwykle od 600 do 1000 zł, w klasach 4-8 trzeba liczyć się z wydatkiem rzędu 300-800 zł, natomiast w liceum kwoty rosną do 1000-1500 zł.
Co składa się na tę sumę? Koszt samych artykułów papierniczych i plastycznych to około 100-250 zł. Do tego dochodzi cena solidnego plecaka, która waha się w granicach 150-300 zł, oraz strój i obuwie sportowe na WF kosztujące dodatkowo 150-400 zł.
Jakie są plany finansowe Polaków?
Interesujące wnioski płyną z badań PayPo przeprowadzonych w dniach 23-26 lipca 2026 r. Najwięcej rodziców planowało wydać na wyprawkę od 251 do 500 zł (29 procent respondentów). 20 procent planowało wydać 501-750 zł, 16 procent od 751 do 1000 zł, a 13 procent zakładało wydatki powyżej 1000 zł.
Z kolei według danych UCE Research, Hiper-Com Poland i Shopfully z lata 2025 r., ceny artykułów szkolnych rosły średnio o 2,9 procent rok do roku. Najmocniej podrożały wtedy korektory, bo aż o 12,5 procent, oraz kredki, które zdrożały o 9 procent.
Wsparcie od państwa: Program Dobry Start
Na szczęście rodzice mogą liczyć na zastrzyk gotówki z rządowego programu „Dobry Start”. Świadczenie to wynosi jednorazowo 300 zł na każde uczące się dziecko i przysługuje bez kryterium dochodowego.
Warto pamiętać o terminach. Wniosek o świadczenie w ramach programu Dobry Start można składać wyłącznie elektronicznie w okresie od 1 lipca do 30 listopada. Co ważne, złożenie wniosku do końca sierpnia gwarantuje wypłatę najpóźniej do 30 września.
Na czym można realnie zaoszczędzić?
Nie trzeba kupować wszystkiego nowego, żeby dziecko dobrze poczuło się w szkole. Realne oszczędności, sięgające od kilkudziesięciu do kilkuset złotych, rodzice mogą uzyskać poprzez ponowne wykorzystanie rzeczy z poprzedniego roku.
Sprawny plecak, piórnik, linijki, cyrkle, kredki czy nawet częściowo zapisane zeszyty z czystymi kartkami nadają się do dalszego użytku. Zamiast kupować nowy markowy plecak co dwanaście miesięcy, lepiej zainwestować w porządny model raz na kilka lat, a zeszyty dokupować stopniowo w miarę potrzeb.




Dodaj komentarz