Niedziela, 8 listopada 2026

Faktomatik.

Wiadomości, które warto rozumieć

Gospodarka światowa

Czy globalizacja się kończy, czy tylko zmienia kierunek

Czy globalizacja się kończy? Sprawdzamy, jak zmienia się światowy handel, czym jest uzbrojona globalizacja i co to oznacza dla naszych portfeli.

Czy globalizacja się kończy, czy tylko zmienia kierunek
Fot. Pixabay / Pexels

Wszyscy słyszeliśmy o globalizacji. Przez lata kojarzyła się z tanimi gadżetami z drugiego końca świata, awokado w środku zimy i łatwym zamawianiem paczek z zagranicznych sklepów. Dziś jednak ten model zaczyna się psuć. Czy to oznacza koniec globalnego handlu, czy raczej jego wielkie przemeblowanie?

Nowa rzeczywistość handlu międzynarodowego

Zamiast mówić o końcu wymiany międzynarodowej, lepiej spojrzeć na twarde liczby. W 2025 roku wartość światowego handlu towarami i usługami osiągnęła poziom około 35 bilionów dolarów, co wynika z raportu UNCTAD Global Trade Update 2026. Handel wciąż kręci się na ogromną skalę, ale zasady gry wyraźnie się zmieniły.

Kiedyś liczyła się wyłącznie cena – towar jechał tam, gdzie produkowano go najtaniej, często z państw odległych o tysiące kilometrów. Teraz na pierwszy plan wysuwa się bezpieczeństwo dostaw. Z danych OECD z 2026 roku wynika, że ponad 70 procent światowego handlu odbywa się nadal w ramach globalnych łańcuchów wartości, ale ich struktura ulega wyraźnej zmianie w kierunku dostawców regionalnych.

Uzbrojona globalizacja, czyli polityka w tle

Ekonomiści i analitycy coraz śmielej posługują się pojęciem uzbrojonej globalizacji, które idealnie opisuje obecny stan gospodarki z 2026 roku. O co w tym chodzi? O to, że technologie, łańcuchy dostaw i przepisy przestały być neutralne. Zaczęły być wykorzystywane jako narzędzia nacisku i rywalizacji geopolitycznej między największymi mocarstwami.

Państwa wolą mieć kluczowe fabryki bliżej domu, nawet jeśli produkcja kosztuje nieco więcej. Przenoszenie biznesu z powrotem do własnego kraju lub do najbliższych sąsiadów staje się polisą ubezpieczeniową na wypadek kolejnych kryzysów, pandemii czy konfliktów politycznych.

Co to oznacza dla naszych portfeli

Wzrost gospodarczy Unii Europejskiej w latach 2025-2030 ma utrzymać się na poziomie około 1,5-2 procent rocznie, jak prognozuje OECD w 2026 roku. To stabilny, ale jednak umiarkowany wzrost, który sprawia, że każda zmiana w kosztach produkcji bezpośrednio uderza w konsumentów.

Koniec taniej globalizacji oznacza, że towary sprowadzane z daleka mogą powoli drożeć, a na sklepy trafiać będą częściej produkty wytworzone bliżej naszego miejsca zamieszkania. Zamiast taniej masowej produkcji z Azji, firmy stawiają na krótsze trasy transportowe i większą samowystarczalność regionów.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Adres e-mail nie będzie widoczny. Komentarze są moderowane.

Dodając komentarz, akceptujesz zasady dyskusji. Administratorem danych jest wydawca serwisu, szczegóły w polityce prywatności.