Wchodzisz na klatkę, mijasz domofon i nagle cofasz się o kilkadziesiąt lat. Brązowe płytki w łazience, boazeria w przedpokoju, wysoka meblościanka z połyskiem. Takie mieszkania naprawdę istnieją i wcale nie trzeba ich szukać w skansenach. Wystarczy krótki spacer po osiedlu z lat siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych.
Dla jednych to czysty sentyment, dla innych znak, że czas zakasać rękawy. Zanim jednak chwycisz za młot i zaczniesz skuwać kafelki, dobrze jest poznać historię tych czterech kątów.
Ile takich bloków jest w Polsce
Liczby mówią same za siebie. Z danych GUS-u wynika, że około połowy Polaków wciąż mieszka w budynkach z czasów PRL-u. To szacunki oparte na spisie z 2011 roku, więc dzisiejsze realia mogły się odrobinę przesunąć, ale ogólny obraz pozostaje bez zmian.
Nowsze zestawienie, również przygotowane na podstawie danych GUS, pokazuje coś jeszcze mocniejszego: niemal 65% mieszkań w Polsce wybudowano przed 1989 rokiem. Nie mówimy więc o rzadkich wyjątkach, ale o codziennym widoku z naszych okien.
Skąd wzięło się aż tyle lokali? Lata siedemdziesiąte były pod tym względem absolutnie rekordowe. Z oficjalnych statystyk wynika, że w latach 1971 – 1978 powstało ponad 2,2 mln mieszkań. A dachu nad głową i tak brakowało. Całe rzesze ludzi przenosiły się ze wsi do miast, zakładano nowe rodziny, więc mimo zawrotnego tempa budowy kolejki po własny kąt wciąż rosły.
Sytuacja zaczęła się powoli uspokajać dopiero w kolejnej dekadzie. Zgodnie ze spisem powszechnym z 1978 roku brakowało 1,6 mln mieszkań. W 1988 roku ta liczba spadła do poziomu 1,3 mln. Pod koniec epoki budowano już po prostu wolniej, a to, co zdążono postawić, służy nam do dzisiaj.
Dlaczego wnętrza zostają takie same
Mieszkanie samo z siebie się nie zmieni. Najczęściej domownicy po prostu nie widzą potrzeby robienia rewolucji. Piecyk grzeje, okna się domykają, a kafelki trzymają się ściany od kilkudziesięciu lat. Skoro wszystko działa, po co dokładać sobie kłopotu?
Do tego dochodzą zwykłe, ludzkie emocje. Wiele takich miejsc dziedziczymy po rodzicach lub dziadkach, a z pamiątkami z dzieciństwa trudno się rozstać. Z kolei dla starszych właścicieli remont to przede wszystkim kurz, hałas, obcy fachowcy w korytarzu i niepotrzebny stres. Nie bez znaczenia są też pieniądze, bo generalna zmiana wystroju to spory wydatek.
Świetnym przykładem jest 70-metrowe mieszkanie w Białymstoku, które opisał jeden z portali wnętrzarskich. Przez długie lata nic w nim nie ruszano i czas stanął w miejscu. Dopiero odważna przeróbka sprawiła, że dawne wnętrze zmieniło się nie do poznania.
Co dziś z tą przeszłością robić
Dobra wiadomość jest taka, że metryka budynku wcale go nie skreśla. Stary blok wcale nie musi oznaczać ruiny. Czasem czterdziestoletnia klatka schodowa jest zadbana o niebo lepiej niż ta w nowym budownictwie. Wszystko zależy od tego, jak gospodarz dba o nieruchomość.
Zmienia się też samo podejście do aranżacji. Mieszkania w budynkach z wielkiej płyty z lat 70. i 80. przeżywają prawdziwy renesans. Zamiast wyrzucać wszystko na śmietnik, projektanci zostawiają surowy beton na suficie, odnawiają stare komody i dokładają do nich nowoczesne lampy. Całość potrafi wyglądać naprawdę przytulnie.
Jeśli planujesz zmiany w takim lokalu, zacznij od podstaw:
- stanu instalacji elektrycznej i wodnej, bo to one najczęściej decydują o zakresie prac
- okien i izolacji, bo wpływają na rachunki za ogrzewanie
- regulaminu wspólnoty, zanim zaplanujesz jakąkolwiek ingerencję w pion czy ściany
Z resztą spokojnie zdążysz. Sąsiadka z drugiego piętra i tak skomentuje nowe płytki po swojemu.
Najczęstsze pytania
Czy w starym mieszkaniu można wszystko zmienić bez zgody wspólnoty?
Zakres prac decyduje. Drobne odświeżenie zwykle nie budzi pytań, ale ingerencja w pion instalacyjny albo w ścianę nośną wymaga zgód. Zajrzyj do regulaminu wspólnoty i zapytaj zarządcę, zanim wezmiesz się za młotek.
Czy stare bloki są gorszej jakości?
Nie zawsze. Sam wiek nie przesądza o stanie lokalu. Liczy się to, jak budynek był remontowany, czy przeprowadzono docieplenie i w jakim stanie są instalacje. Oględziny z fachowcem dadzą lepszy obraz niż sama data budowy.
Ile kosztuje odświeżenie takiego mieszkania?
Koszt zależy od metrażu, stanu instalacji i wybranych materiałów, więc jednej kwoty tu nie podam. Warto poprosić o kilka wycen od różnych ekip i porównać zakres prac, a nie tylko cenę za metr.
Źródła
Bankier.pl: Połowa Polaków mieszka w lokum z PRL-u
Erste: Polska Gospodarka i Rynki Finansowe, 31 października 2024
Ministerstwo Rozwoju: Raport Stan mieszkalnictwa w Polsce, marzec 2020




Dodaj komentarz