Niedziela, 8 listopada 2026

Faktomatik.

Wiadomości, które warto rozumieć

Gospodarka światowa

USA i Chiny w technologicznej rywalizacji. Kto kontroluje przyszłość półprzewodników

Wojna technologiczna USA i Chin napędza rynek półprzewodników. Sprawdź, jak sankcje, cła i nowe ustawy zmieniają globalny układ sił.

USA i Chiny w technologicznej rywalizacji. Kto kontroluje przyszłość półprzewodników
Fot. Laura Ockel / Unsplash

Małe krzemowe płytki decydują dzisiaj o tym, kto rządzi światem. Kiedy w grudniu 2025 roku administracja USA pozwoliła firmie Nvidia sprzedawać do Chin procesory H200, świat technologiczny na moment wstrzymał oddech. Nie była to jednak zwykła umowa handlowa, ale skomplikowana gra z udziałem amerykańskiego cła wynoszącego 25 procent oraz specjalnego mechanizmu tranzytu. Wojna o półprzewodniki weszła w zupełnie nowy etap.

Krzemowa smycz i chińskie zakupy

Rywalizacja między Waszyngtonem a Pekinem przypomina partię szachów, w której stawką są miliardy dolarów i dominacja w sztucznej inteligencji. Do listopada 2026 roku Departament Handlu USA zdążył zatwierdzić około dwóch tuzinów chińskich podmiotów, które mogą kupować lub obsługiwać wspomniane procesory H200. Z boku wygląda to na poluzowanie uścisku, ale rzeczywistość jest bardziej napięta.

Przełomem mogło być spotkanie w październiku 2025 roku w południowokoreańskim Busan, gdzie przywódcy obu mocarstw dogadali się co do zawieszenia szerszych kontroli eksportowych na minerały krytyczne i półprzewodniki. Tyle że dyplomatyczne odprężenie trwa krótko, gdy w grę wchodzą gigantyczne interesy. Już 6 października 2026 roku Kongres USA uchwalił ustawę pod nazwą Comprehensive Outbound Investment National Security Act of 2025. Nowe przepisy mocno ograniczają amerykańskie inwestycje w chińskim sektorze zaawansowanych technologii.

Jak Chiny próbują odciąć pępowinę

Chińskie firmy nie czekają bezczynnie na wyroki z Waszyngtonu. W listopadzie 2026 roku producent pamięci CXMT ukończył kluczową walidację prototypu pamięci DRAM szóstej generacji. Cel jest jeden – całkowite uniezależnienie łańcucha dostaw od zachodnich sankcji. Chiny szukają własnych dróg, mimo że gigantyczna nadwyżka handlowa kraju, sięgająca w 2025 roku blisko 1,2 biliona dolarów, daje im potężną poduszkę finansową na technologiczne eksperymenty.

Ofiarami tej zimnej wojny padają też globalni gracze. W listopadzie 2026 roku trwają zacięte spory pomiędzy amerykańskim Departamentem Handlu a spółką SK Hynix (Solidigm). Chodzi o restrykcje, które skutecznie blokują rozbudowę fabryki pamięci NAND w chińskim Dalian. Azjatycki producent utknął między młotem a kowadłem – amerykańskimi przepisami a chińskim rynkiem zbytu.

Kto wygra wyścig po przyszłość

Zamiast wielkich wizji przyszłości mamy dziś twardy wyścigi zbrojeń oparty na surowcach, patentach i fabrykach czipów. USA próbują kontrolować dostęp do kluczowych technologii za pomocą cła, ustaw i licencji. Chiny z kolei pompują miliardy w rodzime badania, żeby udowodnić, że potrafią zbudować zaawansowany mikroprocesor bez ani jednej zachodniej części. Codzienne życie zwykłych ludzi na całym świecie zależy od tego, czy te dwa światy dogadają się przy stole negocjacyjnym, czy też odetną od siebie na dobre.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Adres e-mail nie będzie widoczny. Komentarze są moderowane.

Dodając komentarz, akceptujesz zasady dyskusji. Administratorem danych jest wydawca serwisu, szczegóły w polityce prywatności.