Hulajnogi elektryczne na stałe wpisały się w krajobraz polskich miast. Jeszcze do niedawna wydawało się, że to tylko chwilowa moda, ale dziś mało kto wyobraża sobie szybki dojazd do pracy lub szkoły bez tego dwukołowca. Tyle że wraz z popularnością przyszły też problemy, korki na chodnikach i niestety wypadki. Statystyki policyjne za 2025 rok pokazują wyraźnie, że użytkownicy hulajnóg elektrycznych uczestniczyli aż w 1158 wypadkach, w których zginęło 11 osób, a 1055 zostało rannych. Nic dziwnego, że państwo zaczyna mocniej dokręcać śrubę i wprowadzać nowe zasady.
Zmiany, które już weszły w życie
Rok 2026 przyniósł sporo rewolucji dla kierujących jednośladami. Ministerstwo Infrastruktury i policja postanowiły ukrócić dziką jazdę najmłodszych. Od 3 marca 2026 roku minimalny wiek kierującego hulajnogą elektryczną na drodze publicznej wzrósł z 10 do 13 lat. To ważna zmiana dla rodziców, bo dzieci poniżej 13. roku życia mogą teraz poruszać się hulajnogą wyłącznie w strefie zamieszkania i pod okiem dorosłych.
Kolejna data, którą warto zapamiętać, to 3 czerwca 2026 roku. Od tego dnia osoby do 16. roku życia mają absolutny obowiązek jazdy w kasku ochronnym. Jeśli policja złapie dziecko bez kasku, rodzic lub opiekun musi liczyć się z mandatem wynoszącym od 20 do 100 zł. Chodzi o bezpieczeństwo, bo urazy głowy w razie upadku przy prędkości kilkunastu kilometrów na godzinę bywają bardzo groźne.
Co rząd planuje na 2027 rok?
Ministerstwo nie zamierza na tym poprzestać i już zapowiada kolejne regulacje, które mają wejść w życie w 2027 roku. Mają one uderzyć przede wszystkim w piratów chodnikowych oraz osoby, które przerabiają swoje hulajnogi, by jeździły szybciej niż pozwalają na to przepisy.
Najgłośniejszym pomysłem jest fizyczna, techniczna blokada prędkości do 20 km/h. Ma ona znaleźć się w urządzeniach wyprodukowanych od 1 kwietnia 2027 roku i uniemożliwiać popularne „podkręcanie” sprzętu. Do tej pory wielu użytkowników z łatwością zwalniało blokady elektroniczne, rozwijając na chodnikach prędkości rzędu 35-40 km/h.
Kary za parkowanie i szaleństwa na chodnikach
Kolejnym utrapieniem pieszych są porzucone byle gdzie hulajnogi, które blokują przejścia dla pieszych, ścieżki rowerowe czy podjazdy dla wózków. Planowane na 2027 rok przepisy zakładają surowe kary za nieprawidłowe parkowanie. Mandat ma wynieść 200 zł, a do tego dochodzi opłata w wysokości 50 zł za każdą dobę przechowywania odholowanego pojazdu na policyjnym parkingu.
Rząd chce też ukrócić brawurę na chodnikach. Zapowiadane regulacje mają objąć minimalny mandat w wysokości 100 zł za jazdę po chodniku z prędkością wyraźnie większą niż pieszy. Przepisy mają wreszcie jasno określić, że chodnik to miejsce dla pieszych, a hulajnoga ma tam ustępować pierwszeństwa na każdym kroku.
Czy nowe przepisy uzdrowią sytuację na drodze?
Wprowadzane zmiany pokazują, że państwo przestaje być bezradne wobec chaosu na ścieżkach rowerowych. Choć część użytkowników narzeka na nadmierną biurokrację i ograniczenia, rosnąca liczba wypadków nie pozostawiała politykom wyboru. Bezpieczeństwo pieszych i samych kierujących hulajnogami musi być na pierwszym miejscu, a wysokie kary to często jedyny sposób, by dotrzeć do wyobraźni użytkowników jednośladów.




Dodaj komentarz