Niedziela, 8 listopada 2026

Faktomatik.

Wiadomości, które warto rozumieć

Bezpieczeństwo

Automatyczne kontrole drogowe i odcinkowe pomiary prędkości – gdzie pojawią się nowe systemy?

Automatyczne kontrole i odcinkowy pomiar prędkości w Polsce. Zobacz, gdzie pojawią się nowe systemy, fotoradary i jakie mandaty grożą kierowcom.

Automatyczne kontrole drogowe i odcinkowe pomiary prędkości – gdzie pojawią się nowe systemy?
Fot. Jef K / Pexels

Kierowcy w Polsce muszą przygotować się na kolejne zmiany. Automatyczne kontrole drogowe i odcinkowe pomiary prędkości rozrastają się w błyskawicznym tempie. Październik 2026 roku przyniósł informację o ponad 128 działających odcinkowych pomiarach prędkości w całym kraju, a to przecież nie koniec. Systemy CANARD i KPO dają o sobie znać, a na drogach pojawiają się kolejne urządzenia, które mająstudzić zapał miłośników szybkiej jazdy.

Gdzie pojawią się nowe fotoradary i systemy?

Stolica staje się poligonem doświadczalnym dla nowych rozwiązań. Zarząd Dróg Miejskich w listopadzie 2026 roku podpisał umowy na montaż sześciu nowych fotoradarów w Warszawie. Kierowcy będą musieli uważać między innymi na al. Wilanowskiej 194, skrzyżowanie al. Solidarności z ul. Szwedzką czy al. Niepodległości z ul. Woronicza. Nowe urządzenia pojawią się też przy ul. Wóycickiego i Pasterskiej, na wschodnim przyczółku Mostu Gdańskiego oraz na al. Armii Ludowej przy przystanku Rozbrat. Uruchomienie tych urządzeń zaplanowano na 2026 rok.

Skąd taka decyzja? Statystyki mowią same za siebie. Na samej al. Solidarności zarejestrowano prędkość aż 156 km/h, a na Moście Gdańskim ktoś pędził 135 km/h. Z kolei na al. Wilanowskiej ponad 15 procent kierowców przekracza prędkość, jadąc powyżej 80 km/h w miejscu, gdzie obowiązująinne ograniczenia.

Odcinkowy pomiar prędkości wjeżdża do tuneli i na mosty

Tradycyjne fotoradary powoli ustępują miejsca nowoczesnym rozwiązaniom. Pierwszy w Polsce odcinkowy pomiar prędkości obejmujący wjazdy i zjazdy montowany jest na Moście Poniatowskiego w Warszawie. Zastąpi on dotychczasowe, punktowe urządzenia. Kolejnym miejscem, które zyska taką ochronę, będzie tunel Wisłostrady, gdzie system ma objąć obie nawa tunelu.

A tam dziejąsięprawdziwe „rekordy” głupoty. W tunelu Wisłostrady, przy ograniczeniu do 50 km/h, odnotowano gigantyczne przekroczenia prędkości. Kierowcy potrafili jechać tam 86-88 km/h, a absolutny rekord wyniósł aż 174 km/h! Ponad 15 procent zmotoryzowanych nic sobie nie robi z tamtejszych przepisów.

Wielka rozbudowa sieci w całej Polsce

Warszawa to tylko wycinek większego planu. W ramach projektu CANARD i KPO wdrożono aż 43 nowe odcinkowe pomiary prędkości. Pierwsze z nich ruszyły już we wrześniu 2025 roku, a cała rozbudowa zakończy się do połowy 2026 roku. Umowa na te prace, realizowana przez firmę Sprint z Olsztyna, opiewa na 84 883 641 zł. Po zakończeniu prac sieć OPP obejmie ponad 670 kilometrów dróg szybkiego ruchu w całym kraju.

Skala zjawiska jest ogromna. W samym 2025 roku systemy OPP przyłapały na gorącym uczynku aż 470,5 tysiąca kierowców. To pokazuje, że Polacy nadal lubiąnacisnąć pedał gazu, a automatyczne kontrole to dla budżetu państwa potężne źródło wpływów.

Ile kosztuje brak ostrożności?

Mandaty za przekroczenie prędkości rejestrowane przez automatyczne systemy potrafią mocno uderzyć po kieszeni. Stawki wahająsię od 150 zł do nawet 2500 zł. Jeśli jednak kierowca zdecyduje się na powtórzenie wykroczenia w ramach tzw. recydywy, kara może wzrosnąć do 5000 zł.

Warto więc zdjąć nogę z gazu, bo nowoczesne systemy nie mają litości, nie dyskutują z kierowcami i nie przyjmują tłumaczeń o „zagapieniu się”. Bezpieczeństwo na drodze staje się coraz bardziej zautomatyzowane, a margines błędu dla kierowców kurczy się z miesiąca na miesiąc.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Adres e-mail nie będzie widoczny. Komentarze są moderowane.

Dodając komentarz, akceptujesz zasady dyskusji. Administratorem danych jest wydawca serwisu, szczegóły w polityce prywatności.